sobota, 22 października 2011
Pierwszy casting! i na pewno nie ostatni
dnia 10.10.2011 siedziałam sobie spokojnie na facebooku i zobaczyłam wpis rodzinki.pl , ''...poszukują dziewczynek do nowego serialu ''ja to mam szczęście''....'' .Szybko zaczęłam szukać w necie o tym castingu ,gdy w końcu znalazłam szybko pobiegłam z laptopem do mamy.Ona powiedziała że się zastanowi ,ale jak pobiegłam do taty od razu było ''pewnie jedziemy '', miałam super ponieważ mieszkam blisko gmachu telewizji polskiej , za pięć dni czyli 15.10.1011 wsiadłam do samochodu o godzinie ósmej coś XP i wyjechaliśmy ,założyłam się z tatą że on jest na ulicy Jana Pawła Woronicza 7 a tata że na Jana Pawła Woronicza 17 .Tata wygrał -.- gdy dojechaliśmy była godz. 8.30 i już była MEGA kolejka czekałam w niej około godziny za mną stała dziewczyna Klaudia która ma 14 lat wspierała mnie przy przeciskaniu się przez wielkie tłumy ludzi XD. Gdy doszłyśmy do sali gdzie się zapisywało , zapisałyśmy się imię , nazwisko ,nr telefonu ,e-mail , wykształcenie aktorskie oraz wiek .Oddałyśmy karty, dostałyśmy numerki [nie pamiętam jaki miałam] XP gdy nas wyczytali ,weszłyśmy na schody gdzie czekałyśmy na pana pan nam pokazał korytarz w którym mamy czekać czekałyśmy i przyszła telewizja klaudię zapytali czy myśli że to ona będzie miała szczęście , coś tam odpowiedziała XDD weszłyśmy do sali przesłuchań , przesłuchali mnie niestety nie przeszłyśmy ;( wyszłyśmy przymulone z sali i czekałyśmy na resztę grupy przyszedł Maciej Musiał , Klaudia zapytała czy możemy z nim zdjęcie , zrobiłyśmy z nim sweet focie XP i poszłyśmy z resztą grupy , już nie takie smutne. Weszłam do samochodu z różowymi policzkami oraz uśmiechem na twarzy powiedziałam tacie że niestety nie przeszłam ale spotkałam Maćka Musiała . Z klaudią nadal mamy kontakty zostałyśmy przyjaciółkami, poszukując spełnienia marzenia zostania sławnymi aktorkami.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Heh. Super. ;)
OdpowiedzUsuńJa miała B64 . Nie zapomne mojego numerka ;P
Zazdroszczę spotkania Maćka, ja niestety mam za daleko do Warszawy.
OdpowiedzUsuń